Kampania Magicznego
Miecza idzie jak burza, zrobiliśmy tylko jedną przerwę urlopową, poza tym –
gramy tydzień w tydzień. Ekipa zbadała całą outdoorową mapę pierwszego modułu,
mogliśmy więc przenieść akcję na wyższy poziom i przejść na dużą mapę świata.
Niestety jednak – nie
przeczytacie o kolejnych przygodach, bo to już ostatni raport. Kampania będzie
trwała nadal, mam nadzieję, że jeszcze kilkadziesiąt sesji, ale od tej pory – in camera. Pisanie raportów pochłania
sporo czasu, którego najzwyczajniej nie mam. Poza tym – po tylu latach trochę
przestało mi to sprawiać przyjemność. A jedną z naczelnych zasad każdego hobby
powinno być „nic na siłę”. Mam jednak nadzieję, że zmniejszenie obciążenia
raportowego zaskutkuje częstszymi publikacjami na inne, bardziej uniwersalne
tematy. No i pewnie będę pisał podsumowania kampanii, czy modułów, jednak w
myśl zasady – minimum opisu przebiegu gry, maksimum refleksji znad stołu.