Półtora roku bez wpisu to najdłuższy okres zawieszenia w historii tego bloga. Czy właśnie następuje wielki powrót? Raczej nie. Ale mamy ostatni dzień roku, mam akurat wolną chwilę i nastrój na napisanie kilku słów.
Zacznijmy od spraw organizacyjnych. Od jakiegoś czasu przestałem pisać na fejsie. Kiedy chciałem wrzucić wpis z okazji premiery kolejnego numeru Potencjalnego Mimika z zaskoczeniem stwierdziłem, że moja strona nie istnieje. Zniknęła zupełnie, bez żadnego ostrzeżenia ani wyjaśnienia. Kilka lat postów poszło w kibel bez dania racji. Czy wkurwiło mnie to? Nie, w ogóle nie wkurwiło, cytując klasyka. Fejs stacza się po gówni pochyłej (ang. enshitification), takie przypadkowe zrządzenie losu jest poniekąd błogosławieństwem, i tak zbierałem się z decyzją, żeby stamtąd uciec.
Gdzie będzie można mnie więc znaleźć? No tutaj, co nie? Oraz oczywiście na Discordzie, który awansował jakiś czas temu na stanowisko mojego podstawowego medium społecznościowego. Zapraszam na mój serwer. Można tam spotkać dużo fajnych ludzi.
![]() |
| Teaser tekstu z najnowszego Potencjalnego Mimika, grafika autorstwa Roberta Ruszczyka (tak, on też jest na Discordzie). |
A w temacie podsumowania mijającego roku 2025:
- Dwa numery Potencjalnego Mimika.
- Nagroda European Science Fiction Society za najlepszy zin dla Potencjalnego Mimika nr 4.
- Dwie fantastyczne ekipy, z którymi mam przyjemność regularnie grać (można je spotkać na moim Discordzie).
- Trwająca kampania w Beyond this Point be Dragons (a.k.a. Manuskrypt Bufkina), prowadzę, obecnie na liczniku 67 sesji (to pierwsza z ww. ekip).
- Trwająca kampania w Shadowdark, prowadzę, na liczniku 28 sesji (to druga z ww. ekip).
- Trwająca kampania w WFRP 1ed, gram, nikt nie wie ile sesji na liczniku (to też druga z ww. ekip).
- Odwiedzone konwenty: ZjAva, Bazyliszek w randze Polconu (byłem nawet na scenie na gali!), Copernicon.
- Zagrane kilkanaście innych sesji.

Jak śpiewał Piotr Stalin - everything dies. Mam jednak nadzieję, że zanim ostatni drakkar zniknie jak sen, a mgła spowije wielką wodę, coś tu jeszcze czasem napiszesz. Nie warto płakać po ryjoksiążce, a poczynania cukierków i innych takich (wiadomo, kogo) mieć w głębokiej pogardzie, podobnie jak zdrajców oldskula. Discord jest ogólnie bardzo pożytecznym narzędziem, ale niewykluczone, że nadchodzący Ragnarok przetrwają tylko blogi.
OdpowiedzUsuńŻeby blogi przetrwały trzeba przejść na self-hosting, inaczej zawsze jest ryzyko, że ten, czy inny tech-braciak wyciągnie wtyczkę. Generalnie to nie warto było robić nic coby, nic z tej naszej pisaniny nie przetrwało próby czasu, kto wiedział ten wie, kto nie wiedział ten nadal nie wie. Niedługo Hengal wyda OSE po polsku i będzie wielkie odkrywanie Ameryki, nikt nie będzie pamiętał, że już tu jest rdzenna ludność, będziemy od nowa słuchać o definicjach oldskula i sandboksa, tyle że teraz nie na blogach, a na jutubach.
Usuń